Czarna księga zwierząt. Wymarłe gatunki

Istnieje coś takiego jak Czerwona Księga. Prowadzi rejestr przedstawicieli flory i fauny, które są obecnie uważane za gatunki zagrożone i są pod niezawodną ochroną ludzi. Jest czarna księga zwierząt. Ta wyjątkowa książka zawiera listę wszystkich zwierząt i roślin, które zniknęły z planety Ziemia po 1500 roku.

Najnowsze statystyki są przerażone, mówią, że w ciągu ostatnich 500 lat 844 gatunki fauny i około 1000 gatunków flory zniknęły na zawsze.

Czarna księga wymarłych zwierząt zawiera tak wiele tytułów, że rozważanie ich w ramach jednego artykułu jest po prostu nierealne. Jednak ich najciekawsi przedstawiciele zasługiwali na uwagę.

Gigantyczny dół

Cryptoprocta spelea

Gigantyczny kot jest wymarłym drapieżnym ssakiem z rodziny wiwern Madagaskaru, które są endemiczne na Madagaskarze.

W 1902 r. Francuski zoolog Grandidier opisał zmienną formę żywej fossy opartej na subfossilach znalezionych w dwóch jaskiniach na Madagaskarze i nazwał ją spelea, co oznacza „jaskinię”. Następnie były różne opinie na temat sprawiedliwości tego taksonu. Amerykański biolog Steve Goodman i jego współpracownicy (2004) przebadali i przeanalizowali 159 subfossil i 32 nowoczesne próbki osteologiczne Cryptoprocta i doszli do wniosku, że były to dwa gatunki, które współistniały na Madagaskarze w niedawnej geologicznej przeszłości. Biorąc pod uwagę rozmiar Cryptoprocta spelea, jego masywne szczęki, duże zęby, musiał być potężnym drapieżnikiem i, oczywiście, był w stanie pokonać dużą zdobycz. Te dwa gatunki Cryptoprocta miały wystarczającą wielkość, aby współistnieć. Szacuje się, że waga Cryptoprocta spelea wynosiła 17–20 kg.

Mauritius Dodo lub Dodo

Raphus cucullatus

Pewnego razu na malowniczych, opuszczonych wyspach, zagubionych gdzieś na Oceanie Indyjskim, żyły ptaki dodo - przedstawiciele podrodziny Dodo. Nie było ludzi, żadnych drapieżników, więc ptaki czuły się jak w raju. Nie musieli biegać, pływać ani latać w powietrze, ponieważ wszystko, czego potrzebowali do życia, leżało tuż pod ich stopami.

Dodos prowadzili samotne życie, łącząc się w pary tylko na czas wychowywania piskląt. W murze było tylko jedno duże białe jajko, ale oboje rodzice strzegli go z wielką starannością i karmili dziecko razem.

Dodoidy żyły na Mauritiusie i Rodriguez, które należą do archipelagu Wysp Mascaren na Oceanie Indyjskim. Ponadto na Mauritiusie żył ptak dodo lub dodo Mauritius, a na Rodriguez pustelnik dodo lub Rodriguez dodo. Uważa się, że pierwszy gatunek trwał do 1681 roku, a drugi - do początku XIX wieku.

Sielanka dodo zakończyła się wraz z pojawieniem się Europejczyków na wyspach. Początkowo portugalscy żeglarze uważali je za idealne uzupełnienie zapasów okrętowych, a następnie Holendrzy poszli w ich ślady. Polowanie na łatwowierne i przestraszone ptaki było łatwe: wystarczy podejść bliżej i uderzyć kijem odpowiednią ofiarę w głowę. Drony nie tylko nie wykazywały oporu, ale także nie uciekły. I nie mogliby tego zrobić ze swoją wagą.

Marynarze uważali dodo za głupców i nazywali ich „dodo”, co w języku portugalskim oznacza „głupie” lub „idiota”. Czas pokazał jednak, że jeden z nich był głupi. Czy możesz zadzwonić do inteligentnych ludzi, którzy bezmyślnie zniszczyli wyjątkowe ptaki?

Quagga

Equus quagga quagga

Ten gatunek zebry uderzająco nie różnił się od zwykłego kongeneru. Jedyną rzeczą, którą ludzie zauważyli dla siebie, a która następnie zniszczyła te zebry, była ich bardzo silna, twarda skóra. Ze względu na dobrą skórę ludzkość eksterminowała całą populację tych zwierząt, której mięso często po prostu wyrzuca się.

Ostatnią zebrę quagga można było zobaczyć w holenderskim zoo w Amsterdamie, gdzie zmarła własną śmiercią 12 sierpnia 1883 r.

Żółw słonia Abingdon

Geochelone nigra ssp. abingdoni

Ci mieszkańcy niezamieszkanej wyspy Pinta lub Abingdon, która jest częścią Wysp Galapagos w Ekwadorze, od dawna uważani są za zaginionych z powierzchni ziemi. Większość żółwi słoni Abingdon została eksterminowana w XIX wieku, aw połowie XX wieku naukowcy byli gotowi wydać oficjalny wyrok, nadający im status wymarłego gatunku.

Ale w 1971 roku odkryto Lone George, gloryfikujący żółwie Galapagos, czyli słonie na całym świecie. Spotkanie z Lone George dało biologom nadzieję na wznowienie gatunku balansującego na granicy życia i śmierci.

Jednak wszelkie próby zmuszenia mężczyzny do kontynuowania rodzaju zakończyły się niepowodzeniem - George zignorował wszystkich swoich przyjaciół, preferując samotność i w pełni uzasadniając pierwszą część jego imienia. 24 czerwca 2012 r. George zmarł - zmarli na zawał serca. I wraz z nim zakończyła się historia istnienia żółwi słoni Abingdon.

Gołąb pasażerski

Ectopistes migratorius

Gołębie tego gatunku były tak liczne, że ludzkość eksterminowała je, nawet nie myśląc. Ludzie naprawdę docenili mięso tych gołębi, a poza tym było tak łatwo dostępne. Gołębie były bardzo proste i, co najważniejsze, tanie w żywieniu wielu niewolników i biednych ludzi. Przez jakiś wiek, nie wiedząc o tym, ludzie całkowicie eksterminowali cały pogląd.

Eksterminacja fantastycznie dużego gatunku była tak nagła, że ​​Amerykanie przez długi czas nie mogli wyzdrowieć z nieoczekiwanego zdarzenia. Kilka „teorii” wymyślono, aby wyjaśnić oszałamiająco szybkie znikanie gołębi „jak wybuch dynamitu” (nawiasem mówiąc, ten sam dynamit był również używany podczas polowania na nie!) Zgodnie z jedną „teorią” wszystkie gołębie rzekomo utonęły w Oceanie Atlantyckim, gdy „wyemigrowały” »Do Ameryki Południowej. Myśleli nawet, że gołębie wędrowne odleciały jakby na Biegun Północny i zostały tam zamrożone.

Ostatnia wędrowna gołębica zmarła 1 września 1914 r. W Cincinnati w stanie Ohio.

Wilk torbacz tasmański lub Tilacin

Thylacinus cynocephalus

Wilk torbacz jest wymarłym przedstawicielem rodziny wilków torbaczy żyjących w Nowej Gwinei w Australii (wymarły 3 tysiące lat temu) i Tasmanii (do 1936 r.).

Wilk torbaczy był największym z mięsożernych torbaczy. Długość jego ciała osiągnęła ponad 1 m, długość ogona wynosiła 50 cm, stare samce, jak mówią, stały się zauważalnie większe, osiągając całkowitą długość około 2 m.

Początkowo mieszkaniec rzadkich lasów i trawiastych równin, wilk torbacz został wypchnięty przez ludzi do lasów tropikalnych i gór, gdzie nory pod korzeniami drzew, zagłębienia powalonych drzew i skalne jaskinie służyły jako zwykłe schronienie. Prowadził nocny tryb życia, ale czasem zauważano, że wygrzewa się na słońcu. Styl życia był samotny, czasem pary lub małe grupy rodzinne gromadziły się na polowanie.

Wilk torbaczowy zjadał średnie i duże kręgowce lądowe - echidna, ptaki i jaszczurki. Po wprowadzeniu owiec i drobiu do Tasmanii stały się również ofiarą wilka torbaczy. Często jedli zwierzęta złapane w pułapki; dlatego sam został skutecznie złapany w pułapki. Wilk torbacz nigdy nie powrócił do niedożywionej ofiary, z której korzystały mniejsze drapieżniki, takie jak kuny torbaczy. Głos torbacza na polowaniu przypominał kaszel, głuchy, krtani i przekłuwania.

Wilki torbacze nigdy nie atakowały osoby i zwykle unikały jej spotkania. Dorosłe torbacze były słabo oswojone; ale młodzi żyli dobrze w niewoli, jeśli oprócz mięsa otrzymywali żywą zdobycz.

Tajwan wędzony lampart

Neofelis nebulosa brachyura

Był endemiczny dla Tajwanu, nie spotkał się poza nim. Od 2004 roku drapieżnika nie znaleziono nigdzie indziej. Zwierzę było podgatunkiem zadymionego lamparta. Rdzenni mieszkańcy Tajwanu uważali lokalnych lampartów za duchy ich przodków. Jeśli w przekonaniu jest jakaś prawda, wsparcie z zewnątrz nie jest już dostępne.

W nadziei na odkrycie tajwańskich lampartów naukowcy zainstalowali 13 tysięcy kamer podczerwieni w swoich siedliskach. Przez 4 lata ani jeden przedstawiciel gatunku nie wpadł w soczewki.

Paddlefish

Psephurus gladius

Osiągnął 7 metrów długości. Z rzeki ryby były największe. Szczęki zwierzęcia miały kształt miecza, obróconego czubkiem w bok. Przedstawiciele gatunku spotkali się w górnej Jangcy. To tam w styczniu 2003 roku zobaczyli ostatniego wiosła. Chiński wiosło był spokrewniony z jesiotrem, prowadził drapieżny styl życia.

Chiński delfin rzeczny

Lipotes vexillifer

Zwierzęta te są wymienione w czarnej księdze, uznanej za wymarłą w 2006 roku. Większość osób zmarła, zaplątana w sieci rybackie. Na początku 2000 r. Pozostało 13 chińskich delfinów rzecznych, a pod koniec 2006 r. Naukowcy wyruszyli na wyprawę, aby zdobyć nowe oblicze, ale nie znaleźli ani jednego zwierzęcia.

Chińczycy odróżniali się od innych delfinów rzecznych płetwą grzbietową przypominającą flagę. W długości zwierzę osiągnęło 160 centymetrów, ważyło od 100 do 150 kilogramów.

Lis Falklandzki

Dusicyon australis

Populacja niektórych przedstawicieli fauny malała stopniowo, w ciągu dziesiątek, a nawet setek lat. Ale niektóre zwierzęta wymienione w Czarnej Księdze przeszły naprawdę szybką i brutalną represję. Przedstawicielami tych niefortunnych gatunków są lis Falklandzki (lub wilk Falklandzki). Wszystkie informacje o tym gatunku oparte są tylko na małych eksponatach muzealnych i notatkach podróżnych. Zwierzęta te zamieszkiwały Falklandy.

Wysokość w kłębie tych zwierząt wynosiła sześćdziesiąt centymetrów; miały one bardzo piękne czerwono-brązowe futro. Lis Falklandzki potrafił szczekać jak pies i żerował głównie na ptakach, larwach i padlinie wyrzucanej na wyspę drogą morską. W 1860 r. Falklandy zostały schwytane przez Szkotów, którzy naprawdę lubili futro tutejszych kur. Szybko zaczęli brutalnie eksterminować: strzelać, zatruwać, zatruwać gazem w otworach. Dzięki temu lisie Falklandów były bardzo ufne i przyjazne, łatwo nawiązały kontakt z osobą i mogły równie dobrze stać się doskonałymi zwierzętami domowymi. Ale ostatni wilk z Falklandów został zniszczony w 1876 roku.

Tak więc w ciągu zaledwie 16 lat ludzie całkowicie eksterminowali cały gatunek wyjątkowych ssaków. Jedyną pozostałością po niegdyś licznej populacji lisów Falklandów jest jedenaście eksponatów muzealnych w Londynie, Sztokholmie, Brukseli i Lejdzie.

Czy podoba ci się ten artykuł? W takim razie raczej przyklej łososia po bratersku =) I nie zapomnij zasubskrybować kanału, a także poczytaj inne artykuły, będzie jeszcze ciekawiej później ..

Podobne Artykuły