Wieczór w chacie, godzina radości, szef kuchni w słodyczy!

W więzieniach i strefach przewoźników prawdziwego żargonu jest coraz mniej - ozdobny, różnorodny, zawsze o ukrytym znaczeniu, czasem niegrzeczny - ale nigdy pusty i głupi.

Bóg cię zabrania, ale nie odmówisz więzienia - wszystko może się zdarzyć. Dziś mówicie żartobliwie, mówiąc: „ wieczór w chacie, godzina radości” - i w tym wyrażeniu nie ma nic niedopuszczalnego, całkiem miłe słowa. Ale wypowiadając to zdanie po raz pierwszy, przekraczając próg celi więziennej, zrozumiesz, że w tych słowach jest niewiele żartów, ale ma to głębokie znaczenie.

Możesz wejść i powiedzieć „cześć” - ale zwykle mówi się o opuszczonych „diabłach” - możesz zostać źle zrozumiany. Proste „ cześć” również nie jest dobre. Po pierwsze, więzienie nie jest najbardziej odpowiednim miejscem na uprzejmą, inteligentną komunikację, a po drugie, w odpowiedzi można usłyszeć niezbyt przyjemne słowa: „A o co troszczysz się o nasze zdrowie?” Taka odpowiedź w ogóle nie będzie konieczna - ale jest całkiem możliwa.

Ale powiedziawszy „wieczór w chacie” - życzysz więźniom spokojnego, wieczornego odpoczynku, kiedy zwykle nie ma maty i czeków. Ponadto życzenie wieczoru oznacza koniec kolejnego dnia w niewoli. „ Godzina z radości” to życzenie dobrego zdrowia, dobrego nastroju.

„Chifir na słodycz” - każdy, kto choć raz wypił ten napój, zrozumie: czarny, mocny, gorzki. Jest to również pełen szacunku apel do współwięźniów. Ale ogólnie fraza z tytułu tej notatki zostanie odebrana w „chacie” bardzo korzystnie i poprawnie scharakteryzuje nowego opiekuna.

Ale wyrażenie na życzenie słodkiego chifiru nie kończy się, chociaż niewiele osób wie o tym w całości i rzadko go używa:

Wieczór w chacie, więźniowie! Godzina radości, chifir w słodyczy. Idźcie, chodźcie. Powodzenia dla matki, sto asów na zmianie. Idźcie złodzieje, śmieci. Bracia, niech nasiona, które zasiejecie, wyjdą, niech przyjdą na nich wielkie owoce, a w naszym wspólnym domu zapanuje pokój i dobrobyt. Zdrowie i cierpliwość dla ciebie i twoich bliskich.

Ci, którzy chcą rozszyfrować, kto był - zrozumie. Ale teraz więzienia są wypełnione nowym pokoleniowym pokoleniem Pepsi - obnoszą się z wyrażeniami żargonu, nie rozumiejąc i nie chcąc zrozumieć ich istoty. Zazwyczaj „bezgłośnie” źle zapuszcza korzenie w okolicy, jest to dla nich niewygodne.

Żargon musi być znany - ale tylko tym, którzy naprawdę go potrzebują.

A w moim życiu jest ogromna luka: najlepsze lata zjadłem z gałką, warzyłem ziarna Dream w chifirze, paliłem resztki nadziei papierosem. Anatolij Serebryakov

Popularne frazy i śmieszne słowa z żargonu złodziei często stają się źródłem uzupełnienia młodzieżowego slangu. Używanie żargonu przez nastolatków wynika z chęci wykazania się, wykazania się „spokojem”. Wygląda naiwnie, zabawnie, ale całkiem nieszkodliwie. A jednak będzie znacznie lepiej, jeśli młodzi ludzie używają zwrotów bez implikacji więziennych - nie przyzwyczajaj się do nich z wyprzedzeniem.

Podobne Artykuły