Tradycja picia w drodze. Skąd to się wzięło i jak dobrze je pić

Dzisiaj, po prawie każdej wesołej uczcie, wyjeżdżająca gość chętnie nalewa więcej alkoholu, mówiąc jednocześnie, że podobno jest „w drodze”. Nikt nie wie o znaczeniu magicznego zaklęcia „w drodze”, ale jednak wszyscy chętnie piją.

To dziwne, ponieważ po kolejnej libacji gośćowi będzie znacznie trudniej dostać się do własnego domu: dlaczego nikogo to nie obchodzi? A dlaczego tak nielogiczna tradycja?

Rosyjska uczta zawsze wyróżniała się nie tylko gościnnością, doskonałymi przekąskami, ale także obfitą libacją. A jeśli z jakiegoś powodu ktoś miał opuścić gościnnych gospodarzy, zaoferowano mu 10 stosów „odpadów” i trzeba je było pić w określonej kolejności. Spośród nich osławiony „personel” był na 6. miejscu, kiedy uczestnik imprezy był już na podwórku.

1. Na znak szacunku dla właścicieli miało to przewrócić stos. Od czasów Rusi Kijowskiej podnieśli szklankę, aby „pić za nya” - pić za honor i zdrowie.

Sposób picia mocnych napojów w jednym łyku ma również starożytne korzenie. W czasach pogańskich picie kielicha „w jednym duchu” przypominało modlitwę do bóstwa (ducha) proszącego o bogactwo i dobrobyt. Następnie tradycja ta została ponownie przemyślona i zaczęła wyrażać stosunek gościa do właścicieli domu. „Aby nie pozostawić zła w szklance”; „Kto nie pił do dna, nie chciał dobrze”; „Jeśli tego nie dokończysz, nie spodoba ci się w ten sposób” - mówią rosyjskie przysłowia.

2. Opuszczając stół, napili się windy.

3. Kiedy gość miał właśnie opuścić stół, wylewał z niego nogi, chcąc się nie potknąć i, niech Bóg nie upadnie. Jeśli nadal się trzymał i pamiętał, że musi odejść, miał mieć 4 stosy.

4. Stos Zaporoże przewrócił się, gdy gość przekroczył próg.

5. Na podwórku wypił kupkę boiska. Należy pamiętać, że jest to tylko środek rosyjskiej tradycji pożegnania.

6. Kolejny etap - do drogi. Jej historia sięga jeszcze czasów starożytnych, kiedy nieznajomi kieliszli kij na szklankę, oferując jej spłynięcie na dno podczas dobrej podróży. Jeśli ręka gościa zadrżała, a on upuścił stos, rozlał zawartość lub nie sięgnął do ust, pozostawiono go na noc.

7. Zanim włożysz stopę do strzemienia, miała pić strzemię. Cóż, skoro gościowi udało się wsiąść na konia, przynieśli mu 8 stos.

8. Siodło - za pozostanie w siodle.

Ale chwytanie wodze i nie spadanie z konia nie jest końcem ścieżki, ale początkiem. Aby spokojnie opuścić gościnnych gospodarzy, miał przewrócić 9. stos.

9. Gość wypił zaklęcie miłosne przed opuszczeniem dziedzińca. A kiedy przekroczył bramę, miał być ostatni stos.

10. Zawinięty stos został przewrócony dla zdrowia samego gościa, jego siły i wytrzymałości, dla faktu, że bez względu na to, jak był trzymany, udało mu się wyruszyć w drogę.

Jeśli gość nie był w stanie przejść trudnego testu, koniecznie został zaproszony do spędzenia nocy w domu, w którym przed chwilą pił.

Mądra tradycja z czasem została zapomniana, pozostawiając jedynie niezręczny sposób nalewania ostatniego kieliszka odchodzącym później. Wynik takiego podejścia do biznesu jest odwrotny: osoba upija się jeszcze bardziej, a następnie napotyka ogromne trudności z próbą powrotu do domu.

Podobne Artykuły