Tuvany w wojsku. Nawet Dagestani bali się ich

Zacząłem służyć latem 2012 roku we wsi. Pakino, miasto Kovrov. To był trening, uczono nas bycia dowódcami BMP-1, bojowym wozem piechoty dla tych, którzy nie są świadomi. Prowadzili dużo, studiowali i wszystko inne, wszystko zgodnie z kartą. część znajduje się w centralnej części Rosji.

Powiedziano nam z góry, że dostaniemy się do żołnierzy i będzie frajer. Ale po zakończeniu szkolenia nasz kapitan podchodzi do nas i mówi, że pojedziesz do Birobidzhan, i że nikt nie wie, co to jest. Osobiście najpierw pomyślałem, że Birobidzhan jest gdzieś na Kaukazie, ale potem wszyscy odkryliśmy, że to na Dalekim Wschodzie, niedaleko granicy z Chinami.

Jednostka znajdowała się w Babstowie, jednostka wojskowa 61424. Gdy tydzień jechaliśmy pociągiem, poborowi powiedzieli nam, że tam się dzieje, i ostrzegali, że najważniejsze jest, aby nie dostać się do 1 batalionu, 1 kompanii. Cóż, jak wiesz, dotarłem tam.

Kiedy przyjechaliśmy, było bardzo zimno, zostaliśmy zbudowani przed ludźmi, którzy już tam byli, dręczeni siniakami, zdaliśmy sobie sprawę, że to katastrofa.

Rosja jest bardzo międzynarodowym krajem!

Wróćmy jednak do naszych Tuvanów, dla których się zgromadziliśmy. Przywieźli je 2 miesiące po nas. Byliśmy przygotowani na nich, dowódcy powiedzieli: nie dadzą wam życia!

Z naszej strony nosiliśmy ze sobą łyżki w kieszeniach, więc Tuvanie natychmiast otrzymali łyżki. Pierwszej nocy było z nimi duszno, nie mogłem spać, a teraz, skądś, zaczęły być słyszalne dziwne dźwięki. Kiedy podniosłem głowę, byłem co najmniej zszokowany - pobudzili łyżki do dusz łóżek. Potem, kiedy zabrano ich ostrzałki, zawsze znajdowali nowe.

Nie mówili po rosyjsku ani nie udawali, więc nie można było zmusić ich do zrobienia czegoś. Najciekawsze jest to, że mieli oni imiona Mongusha lub Oorzhaka dla prawie wszystkich, z rzadkimi wyjątkami.

Kiedy zaczął się jakiś kipish, wydali niezrozumiały okrzyk, do którego przybiegła banda Tuvanów. Nie bali się żadnej odpowiedzialności, mogli pokonać. W rezultacie ktoś poskarżył się dowódcy brygady i rozkazał jednostce nie więcej niż jednego Tuvinianina.

W rezultacie, kiedy porzuciłem pracę, do jednostki przywieziono 46 Tuwinian, cieszyłem się, że to na mnie nie wpłynęło.

Polub i subskrybuj, aby dowiedzieć się, jakie historie były jeszcze w tej części.

Udostępnij komentarze Czy kiedykolwiek spotkałeś Tuvans!

Podobne Artykuły